Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Lipiec 2019

W środku lata morze jest silne. Próby zanurzenia się kończą się ucieczką przed ogromną falą. Ciąg wody zabiera piasek spod stóp i dosłownie zwala z nóg. W dotknięte słońcem ciało uderza z całą siłą mieszanka wody i piasku. Gdy zakryje głowę, przez kilka sekund całe ciało skupia się na przetrwaniu, na nieoddychaniu, nieotwieraniu oczu, nierobieniu gwałtownych ruchów. Potem jest kilka sekund nie podniesienie się, poprawienie stroju, przetarcie oczu i odsunięcie włosów z twarzy. I decyzję, czy spróbować raz jeszcze. Czasami po takim rzuceniu na brzeg serce bije mocno i drżą kolana. Jednak morze nadal jest najpiękniejszą rzeczą, jaka mi się w życiu przydarzyła.

W środku lata są wyprawy na lody do Plentzii, Woody Allen kręcący swój najnowszy film w Donostii, podczas gdy ja piszę scenariusze na kolejne sezony mojego życia i bezsensownie zanurzam się w tłum turystów paradujących wzdłuż La Conchy. Nadzieje i rozczarowania kłębią się jednego popołudnia i przypominają mi o tym, jak niewygodna jest pozycja pomiędzy dwoma światami. Wieczorem, pod prysznicem, gdy staram się usunąć piasek spod biustu, mam chęć sięgnąć głębiej i wyciągnąć z serca wszystko to, co tam zalega. Resztki po uderzeniach fal. I tak stawiam zmienność morza nad spokój jezior i wartki jednokierunkowy ruch rzek. Opanowuję chęć ucieczki w inne miejsce; tam jak i tu nie będzie domu, bo nie było go w żadnym z poprzednich miejsc.

Read Full Post »