Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Luty 2019

W świetle

Słońce króluje od tygodnia, stopniowo podnosząc temperaturę do przyjemnych 20 stopni. Weekend z wizytami na plaży – pierwsze przeczucie lata, bo dużo ludzi i problemy z parkowaniem. W sobotni wieczór na ulice Starego Miasta w Bilbao także wyległy tłumy. Trzeba się od nowa przyzwyczajać do zgiełku i takiej zwykłej radości z życia, która cechuje cieplejszą porę roku.

Trzeba się od nowa przyzwyczajać do zwykłej radości życia, wyjść z kokona obowiązków i rozkładów dnia. Jednego poranka wybrać się do kawiarni nad rzeką i mieć dylemat: zostać w środku i oglądać relację z procesu katalońskich independystów czy wyjść na zewnątrz i delektować się słońcem. Słońce wygrywa, udaje się nawet napisać parę słów w jego cieple – po raz pierwszy od dawna.

Po raz pierwszy od dawna samotny spacer po plaży. Gdy myślę o tym, że idziemy w stronę lata, nie mogę opanować pewnego podniecenia. Gdy opadające słońce chowa się za wzgórzem, myślę sobie, że ludzkość zatoczyła koło. Przed milionami lat nasi protoplaści wyszli z oceanu i zasiedlili lądy,a teraz, po tysiącleciach wędrówki po odstępach interioru wracamy na plaże, im bliżej morza, tym lepiej, przyjemniej, bezpieczniej. Potem patrzę na księżyc, na ciemniejącym niebie odcina się samolot ze swoją smugą kondensacyjną. Leci jak rakieta kosmiczna, do góry, szybko, bez wahania. Gdybym popatrzyła z innego miejsca, zobaczyłabym rakietę lecącą na księżyc, a tak samolot mija satelitę i powoli niknie gdzieś w okolicach Gwiazdy Polarnej. Zbliża się lutowa pełnia, która ma przynieść wysokie przypływy.

Read Full Post »

Zimowa depresja minęła w oparach ciepłego mleka z miodem. Temperatura na zewnątrz podniosła się znacząco i wyszło słońce, co zaowocowało zmianą klimatu i kwitnieniem roślin. W wewnętrznym patio można obserwować strategie sąsiadów. Wyprali zimowe kurtki i flanelowe piżamy. Czy to sygnał podobny do tego, gdy zwierzęta domowe zaczynają zmieniać sierść i chętniej spędzać czas na dworze?

Wiosna powoduje u mnie obezwładniające napady popołudniowego snu w tych rzadkich momentach, gdy mogę sobie pozwolić na chwilę relaksu. Do tego zwiększone zapotrzebowanie na czekoladę z orzechami, w tym tygodniu zjadałam już dwie, trzecia czeka na odpowiednią chwilę. Nawet znowu chce mi się gotować, więc zapakowałam lodówkę różnymi rodzajami mięs i teraz wymyślam do nich dodatki.

Sezon na truskawki nie zacznie sie na dobre, dopóki z warzywniaków nie znikną ostatnie owoce kaki. Po truskawkach będą czereśnie, a potem figi. Gdy skończą się figi, pojawią się kaki. A potem truskawki.

Obiecałam sobie, że każdego pierwszego dnia miesiąca zrobię coś dla siebie. 1 lutego zjadłam samotny obiad w restauracji. Nie gotowałam, nie odgrzewałam, nie zmywałam. Potem poszłam popatrzeć na rzekę.

Read Full Post »