Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Grudzień 2017

Świ

W Rodzinnym Mieście spadł śnieg i przed dwa dni trzeba było uważać, bo ślisko. Ten świerk rosnący przed domem obrodził szyszkami i poczułam, że natura wyręczyła nas w tym roku w ozdabianiu drzewek. Niestety, nikt więcej tego nie poczuł i odbyły się rytualne nerwy i spory wokół choinki. Za świerkiem majaczą wieże kościoła, z których na miasto groźnie spoglądają dwaj baskijscy święci: Ignacy Loyola i Franciszek Ksawery.

Wcześniej Warszawa w łapskach smoga. Od razu katar i metaliczny posmak w ustach jak po lizaniu starej, brudnej baterii. Szaro, mroczno, zimno i ponuro. Spotkania i chwilowe powroty do dawnego. Wrzenie Świata już nie jest tak fajne jak kiedyś – nie wiem nawet, dlaczego. Może po prostu coś się przesunęło i już nie ma feelingu między mną a pewnymi miejscami. Na szczęście został feeling międzyludzki. Wracam do tutejszych spraw z pełną naturalnością, rozdaję turrony, słucham historii, głaskam psy, koty i dzieci. Zamknięcie kolejnego cyklu i otwarcie nowego.

Read Full Post »

Gru

Na wybrzeżu kantabryjskim zimno i śnieg łamany przez grad. Na klatce schodowej ktoś uporczywie otwiera okno, które zamykam, gdy schodzę. Wszechobecna wilgoć. Nie wiedziałam, że mam taki ciepły sweter na dnie szafy.

Wszechobecna wilgoć i nie ma sensu nastawiać prania, dopóki temperatura się nie podniesie i nie wyjdzie słońce. Zaświecili świątecznymi ozdobami na ulicach i postawili budki, w których można napisać listy do św. Mikołaja, zwanego tutaj Olentzero. Najpierw poczułam bunt i usilną chęć czytania Bernharda. Ponieważ nie miałam żadnego pod ręką, zakupiłam odpowiedni plik .mobi – i przy okazji kilka mniej obrazoburczych (chyba).

Grudzień to czas zakupów, więc mam dwie nowe pary butów. Jak tylko zaczęłam w nich chodzić, poczułam potrzebę odnowienia reszty garderoby. Nie wiem, czy niemożność zrobienia prania też na to jakoś nie wpływa.

Jednak grudzień to również czas wyczerpującego oczekiwania na przełamanie ciemności. Za kilka tygodni będę wstawać za dnia, warto się trzymać tej myśli. W tym oczekiwaniu można pójść na dobry koncert i dać się ponieść muzyce, aż wstaną włosy na plecach. Czytać dużo z gorącym naparem imbirowym w ręku. Szukać ciepła gdzie tylko się da.

Read Full Post »