Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 6 listopada, 2017

Zimno. Tydzień temu był dzień pierwszego jesiennego swetra, a wkrótce potem na właściwe tory sprowadził mnie katar. Weekend wygrzewania się i czytania, zakończony obejrzeniem ciurkiem siedmiu odcinków „Watahy” po hiszpańsku. Chwilami mam melancholijny nastrój, gdy myślę o granicach przekładalności albo nieuchronnych zmianach, które czekają mnie, gdy na Święta pojadę w rodzinne strony. Kiedy myślało się z nadzieją o przyszłości, łatwiej było znieść, że stałe elementy świata przechodziły do przeszłości. Ale tamten młodzieńczy czas już minął, a wraz z nim różne inne bolączki. Choćby cudza hipokryzja mnie już tak nie boli. W lekturach głównie obce, odległe światy, budzące zdrową, choć pewnie krótkotrwałą fascynację. Nagle sięgam po autobiografię (w formie wywiadu) Świetlickiego czy „Zapiski z gospody” Kertesza i wracają stare, znajome światy, ale jakby inaczej. Przefiltrowane przez to, co pomiędzy. Mimo że je rozumiem, nie mogę już się tak wczuwać w poholocaustowe lęki Kertesza, bo dużo czytałam o Palestynie. Nie warto mieć autorytetów, prędzej czy później cię zdradzą albo ty zostaniesz zmuszona zdradzić ich.

Read Full Post »