Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 10 listopada, 2015

Dni wiatru, deszczu i niespodziewanie wysokich jak na listopad temperatur. Hiszpania przysunęła się do mnie, znam już ramy i daty, ale nagle nie wiem, kiedy chcę lecieć i co chcę robić do tego czasu, poza tym, do czego się zobowiązałam. Przeszłam przez ten dość burzliwy etap przejściowy, ze wszystkimi jego niespodziewanymi elementami, i stoję teraz przed wielkimi niewiadomymi. Nie powiem, że nie budzą lęków. Tęsknię trochę za tym spokojnym, wręcz nudnym trwaniem, jakie charakteryzowało moje życie wiosną i latem. Za tym kładzeniem cegiełek kolejnych dni na oczywiste, wydawało się niezmienne budowle. A potem była zmiana koncepcji, część budowli została zburzona, z chaosu gruzów wyłoniły się inne rozwiązania, gołe fundamenty zachęcają do stawiania nowych ścian i kolumn. Mam tylko nadzieję, że nad tym wszystkim czuwa jednak jakiś Wielki Architekt.

cropped-148.jpg

Read Full Post »