Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 14 września, 2015

In between

Jesień się trzyma, choć serwisy pogodowe zapowiadają powrót lata. Przywiązałam się do tej perspektywy. W zeszłym tygodniu posłałam moją jesienną kurtkę uchodźcom na granicy węgiersko-serbskiej. I tak miałam kupić nową, ale nie było mi jeszcze po drodze do sklepów. Zaczęłam nowy sezon teatralny, nowy sezon aktywności towarzyskiej. W sobotnią noc zajrzałam do jednej z najbardziej znanych knajp w centrum Warszawy. Mnóstwo brzydkich, brzydko ubranych ludzi z tym młodzieńczym bólem egzystencjalnym wypisanym na twarzy tłoczyło się przy stołach przy głośnej muzyce. Pośrodku lokalu plątał się ładny pies, zbierając głaski. W teatrze była patafizyka i francuskie lata pięćdziesiąte. Przypomniałam sobie, z jakim zamiłowaniem oglądałam Becketta na przełomie tysiącleci. Też było mi z bólem egzystencjalnym do twarzy. Jak dobrze, że z pewnych rzeczy się jednak wyrasta.

Niemcy wprowadzają kontrole na granicach, Monachium pęka w szwach od uchodźców. Wcale mnie nie dziwi ta kryzysowa sytuacja, przecież wkrótce tam jadę, a ostatnio gdziekolwiek jadę, tam robi się burzliwie. Lojalnie muszę więc uprzedzić, że wygląda na to, iż za kilka miesięcy wybywam na jakiś czas do Kraju Basków. [Nadal nie przysyłają żadnych szczegółowych informacji, a ja już bym kupiła ten bilet, zagospodarowała ostatnie dni roku; kusi mnie sylwester na madryckim Puerta del Sol, tradycyjne zbiorowe zjadanie 12 winogron o północy, jak z czytanek]. Mam nadzieję, że sytuacja się nieco unormuje zanim nadejdzie czas wysyłania zimowych kurtek uchodźcom. Jak oddam moją, nie będzie sensu, bym wracała z Hiszpanii. Kto wie zresztą, może kiedyś i tak poproszę tam o azyl.

 

Read Full Post »