Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 5 marca, 2015

Pistacje

Nigdy właściwie nie doceniałam tych niewielkich zielonych orzeszków. Kilka razy w życiu skosztowałam, ale nie wzbudziły we mnie takich emocji jak nerkowce lub swego czasu migdały. Chyba nawet orzechy laskowe wydały mi się bardziej adekwatne jako przekąska niż pistacje. Wszystko to do czasu. Dwa tygodnie temu odwiedził nas Tato i na prośbę Ryjka przywiózł „trochę pistacji”, które kupił w ulubionym dyskoncie. To trochę to było blisko dwa kilogramy. Spróbowałam. Jadłam. Jadłam więcej. Jadłam do momentu, gdy zostały same zamknięte w łupinach. Tydzień później nocowała u nas koleżanka, która wpadła do Warszawy na weekend. Jest na jakiejś dziwnej diecie i miała ze sobą paczkę pistacji, którymi mnie poczęstowała. Rano wyjechała, a pistacje zostały. Zjadłam prawie wszystkie. Zostały tylko te zamknięte w łupinach. W poniedziałek poszłam na bazarek na zakupy. Gdy młoda dziewczyna z warzywniaka ważyła dla mnie mandarynki i marchew, nie mogłam nie zauważyć, że jej starsza koleżanka (matka? szefowa?) podjadała tymczasem pistacje z wielkiego pojemnika. Nie było sensu kupować, możliwe, że zostały same zamknięte w łupinach.

Read Full Post »