Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Wrzesień 2014

Paraplu

I nagle jest już zimno. Niezbędność kurtek i butów. Wieczorne dogrzewanie się kąpielą i kocami, tak typowy dla września chłód mieszkania. Lekkie drapanie w gardle i ścisk serca pod łopatką. Na Sadach Żoliborskich odurzająco pachnie gnijącymi jabłkami, chusta oplata mi włosy, kasztany w każdej kieszeni. W tym roku podnoszę tylko jeden podczas jednego przejścia, nie chcę być zachłanna, obiecałam sobie. Przez empik zamówiłam małe niemieckie książki i stałam długo wśród zabawek i czekolad, czekając na reakcję systemu.

Read Full Post »

Prapoczątki

W tym tygodniu na mojej ulicy dwa ostre hamowania zakończone stuknięciem. Efektów nie dojrzałam, bo liście trzymają się mocno. Prolongata lata. W Tatrach jeszcze bardziej widoczna, bo tam od miesięcy popołudniami pada spokojny deszcz i skutecznie konserwuje zieleń. Widziałam czarnobrewe góralki zamaszyście roznoszące talerze. Widziałam dziewczynkę, która przypomniała mi mnie samą sprzed trzydziestu lat. Też miałam takie wyraziste, ciemne brwi i chodziłam z chmurną miną po Krupówkach. Ponoć podczas tamtego pobytu rodzice poczęli Ryjka, tak jak mnie poczęli podczas swej podróży poślubnej do Zakopanego trzy lata wcześniej. Ona ma w żyłach krew kozic, a ja jestem tylko czarnobrewa.

Read Full Post »

Koniec wakacji

Nie było mnie tydzień. Przez ten czas kupka ostatnio nabytych książek urosła o kolejne sześć tomów. Moja część naszej wielkiej zbiorowej paczki zamówionej w Wydawnictwie Czarne. Bałkany, Portugalia, Nowa Fundlandia i trochę historii. Teraz albo wygospodaruję kolejną półkę, albo muszę zacząć usuwać stąd stare książki – przewozić do rodziców, rozdawać, sprzedawać, sama nie wiem. Na pewno nadejdzie taki dzień, gdy rozwiązaniem tego problemu będzie kupno mieszkania czy kindla. Na tego drugiego nawet mnie czasami stać.

Ciepły wrzesień po zimnym sierpniu. Śliwki na wszelkie sposoby. Pająki są wszędzie. Nad i pod łóżkiem. Między stopniami schodów. Nawet w przednich drzwiach samochodu, który zaledwie jeden dzień stał w garażu. Gdybym miała okazję pospać ze dwie godziny dłużej, pewnie połączyłyby mi ucho z nocną lampką.

Read Full Post »