Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 24 kwietnia, 2014

Po książkach

„Wielu ogląda, mało kto kupuje” – podsumowuje madrycką Noc Książek jeden ze sprzedawców. Czy ludzi naprawdę nie stać już na książki? Czy nie mogą wysupłać kilkudziesięciu euro na parę woluminów? A w Polsce choćby jakichś 150 zł? Jak to jest, że sprzedaż książek spada, ale nietanie przecież lokale gastronomiczne prosperują? W Warszawie za cenę książki można dostać jakieś dwie kawy i ciastko w jednej z sieciówek. Albo trzy piwa w modnym lokalu. Czy chodzi tylko o modę, a raczej brak mody na czytanie? Patrzę właśnie na mój prywatny zbiór około 700 woluminów (nie liczę tych, co zostały w domu rodzinnym) w kontekście przeprowadzki i doznaję nagłej iluminacji. W świecie, który wymusza mobilność nie ma miejsca na trzymanie obfitych księgozbiorów. W ciasnych mieszkaniach na kredyt na 30 lat, gdzie czasem nie mieści się dziecko, nie ma miejsca na bibliotekę. Społeczeństwa niepewne jutra nie będą gromadzić książek. Tak, wiem, że są e-booki, które docelowo pewnie zniwelują te problemy. Ale e-book to książka innego rodzaju, książka, którą nie można się podzielić, która nie kreuje przestrzeni społecznej. Książka zależna od jakichś serwerów Bóg wie gdzie, od dostaw energii i niezawodności sprzętu. Niepewność więc pozostaje. Czy społeczeństwo, które utraciło wiarę w postęp może jeszcze spokojnie oddawać się lekturze?

Read Full Post »