Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 18 kwietnia, 2014

Marquez

Gdy uczestnicy transmitowanej w telewizji drogi krzyżowej w Koloseum modlą się o pokój, pracę, zniwelowanie nierówności, myślę, że okropieństwa tego świata łagodzi tylko religia i literatura. Ja wybieram realizm magiczny, bibliotekę Borgesa, melancholię Onettiego, emocje Donoso i senną plątaninę Fuentesa. Już nie pamiętam, co było pierwsze: „Gra w klasy” czy „Sto lat samotności” – zresztą nieważne, to były te późnowiosenne/wczesnoletnie miesiące, gdy masz lat naście lub dzieścia i wiesz, że masz wchodzić właśnie w świat, a on wydaje ci się zamknięty, niedostępny i wtedy sięgasz po literaturę latynoamerykańską i masz w ręku ten odległy świat i już nie jest ważne, że może nigdy go nie doświadczysz inaczej. W lutym w parku Joana Miro w Barcelonie minęłam się ze staruszkiem z książką Carpentiera pod pachą i wchodząc między tamtejsze palmy przez chwilę poczułam się, jakbym wreszcie dotarła do tego ściganego niekonsekwentnie świata moich lektur. Przez moment świat znowu był cały mój.

Read Full Post »