Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 28 listopada, 2013

Wieczna prokrastynacja. Co miałam zrobić wczoraj, zrobię jutro. Dni płyną, notki na blogu się nie kumulują, wiatr wieje. Czytam Prousta i nie czytam innych książek. Nie czytam „Balladyn i romansów” Kaprowicza, nie czytam „Leonor” Poniatowskiej, nie czytam Rafaela Chibresa ani Eugena Ruge (nawet go nie wypożyczyłam z biblioteki!). Nie czytam nowego numeru polskiej edycji „Le Monde Diplomatique” (co napisawszy, przypomniałam sobie, że znowu nie uczę się francuskiego). Praca, sen, czytanie Prousta. Czasem jakieś spotkanie lub kąpiel. Rzadko kino. Czytanie Prousta. Minimalistyczne zakupy i cierpliwe czekanie z obiadem na Ryjka (który gotuje). Zarywanie nocy, bo czytam Prousta. Śni mi się pani Swann sunąca przez park, śni mi się „żurek” u margrabiny de Villeparisis, śnią mi się powozy i teatry. Śni mi się Boy-Żeleński w ostatniej chwili wyciągany z pociągu deportacyjnego przez Wandę Wasilewską. Ach, gdyby go Sowieci wywieźli, może nie zginąłby z rąk Niemców i dokończył tłumaczenie „W poszukiwaniu straconego czasu”.

Read Full Post »