Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 24 października, 2013

Absolut

Każdy kolejny ciepły dzień jak codzienne odraczanie wyroku. Jesień dawno nie była tak ładna i zdradliwa. Niepewność w słońcu wobec każdego silniejszego podmuchu wiatru. Wkładanie i zdejmowanie kurtek.
W 35. rok życia wkroczyłam z zawrotami głowy. Dziwne to uczucie siedzieć i nagle mieć wrażenie, że działa jakaś siła dośrodkowa, jak w przyspieszającym samochodzie. A kilka dni wcześniej na obrzeża mej niewielkiej galaktyki dotarła śmierć, dotknęła młodego poety i pozostawiła dojmujące przeczucie własnej śmiertelności. Znowu czytam o wszechświecie i boskich cząsteczkach, o tej kosmicznej zagadce, dlaczego zaistniał świat i ludzkość zaistniała. Dlaczego z koktajlu energii wybuchły skały i wieżowce, trawy i ubezpieczenie społeczne, holokaust i koty jedzące spokojnie surową wątróbkę. Zastanawia mnie ten początek i to, co przed nim. Nie wierzę w Boga Genesis, nie wierzę w Pierwszego Poruszyciela, jeżeli uznaję jakąś siłę to jest to raczej biblijny Jahwe, do którego można zwrócić się z trudną sprawą i powiedzieć jak Anna, żona Elkany, panie, daj mi dziecko, i zostać wysłuchaną, urodzić Samuela, oddać go do światyni i zniknąć w odmętach Księgi Królewskiej. Ale gniew Jahwe, jak i jego łaska, może nadejść każdego dnia. Czasami zbyt łatwo zapominam, że trzeba wypatrywać anioła z mieczem w dłoni, nie zagrzewać miejsca w raju. To nie jest kwestia dobra czy zła we mnie, to wszystko efekt przypadku i nieporozumienia.

Read Full Post »