Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 19 kwietnia, 2013

19 kwietnia

Piątkowy ranek. Niebo zasnute chmurami, kilkanaście chwil przed wiosennym deszczem. O godzinie 10 rozbrzmiewają syreny. Na Żoliborzu nie są zbyt głośne. Strażacy po sąsiedzku potrafią jednak solidniej wyć przy innych okazjach. Kiedy milkną syreny, słychać jeszcze dzwony z marymonckiego kościoła. Stoję sobie w kuchennym oknie, mam maseczkę na twarzy – może to nie licuje z powagą chwili – i myślę sobie, że te dzwony wyznaczają pewien milowy krok.

A potem Ryjek pisze jeszcze sms-a z drogi do pracy: „Żydzi tak jak Wyklęci dostali chorągiewki na autobusach”. Przypominam sobie, jak jeszcze kilka lat temu czczenie rocznicy powstania w getcie było sprawą raczej niszową. Chodziłam pod pomnik zwykle koło południa albo później, już po Kuroniu i Edelmanie, zostawiałam żonkile. Nie wiem, kiedy zaczęłam i dlaczego to robiłam. Może wiązało się to z wrodzoną przekorą i chęcią robienia rzeczy trudnych i mało popularnych. Może pociągała mnie ta panująca przy pomniku obcość i pewna lekko napięta cisza, która przed laty wywarła  takie wrażenie na Willym Brandcie. Płomień po pomnikiem wzmagał czasami upał wiosennego dnia, a na ławkach wokół skweru opalały się starsze kobiety, nieruchome i jakby nieczułe na wspomnienie o tamtej tragedii. Wydawało mi się wtedy, że to ważne, że ja pamiętam, że było powstanie w getcie, i że wraz z tyloma innymi  – samotnymi lub podchodzącymi grupkami – upamiętniam to wydarzenie na swój cichy, samotny sposób.

Dzisiaj, kiedy wyją syreny, biją dzwony, otwierają muzeum i wręczają medale, czuję, że wszystko się zmieniło. Minęło 70 lat i powstanie w getcie warszawskim przechodzi powoli ze sfery pamięci komunikatywnej ku sferze pamięci kulturowej, jakby to ujął Jan Assmann. Pamięć zostaje usystematyzowana i wzmocniona środkami oficjalnymi – muzeum, dzwonami, chorągiewkami na autobusach, specjalnymi dodatkami do gazet. Staje się częścią dyskursu najbardziej mainstreamowego i oficjalnego. W ten sposób powstanie w getcie dołącza do innych wydarzeń, które konstytuują pamięć zbiorową Polaków. Jego czczenie nie jest już kwestią społeczności żydowskiej oraz tych, którym bliska jest wizja Polski wielu narodów – z różnych powodów zresztą. Staje się kwestią całego kraju. Syreny zawyły w wielu innych miastach. Arcybiskup warszawski nakazał dziś i w niedzielę modlić się za powstańców. Czy to wreszcie decydujący krok w kierunku połączeniu historii Żydów polskich z historią Polski jako całością?

Ale to uoficjalnienie pamięci nie zwalnia mnie z mojego prywatnego rytuału. Dlatego czekam aż wszystkie uroczystości się zakończą i też pójdę pod pomnik – zobaczyć, jak płomień radzi sobie w tym wiosennym deszczu i czy dużo ludzi przyszło do nowego muzeum.

Read Full Post »