Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 7 kwietnia, 2013

Zakład

Znam każdą nutę jego głosu. Wiem, kiedy jest w gorszym nastroju. Nic nie mówi, aż zapytam. Potem żałuje, że powiedział, bo za pomocą szpilek i humoru staram się subtelnie wpłynąć. Co oznacza przedzieranie się przez zasieki, unikanie zastawionych pułapek w postaci choćby niewinnego z pozoru przestań, to mnie mierzi. A mnie mierzi słowo mierzi, więc łączę się z nim w zmierżeniu. To nas jeszcze bardziej zbliża.

Po latach wróciłam do Borgesa. Stają mi przed oczami wszystkie możliwe światy. Lektura Borgesa ma dla mnie zapach letnich nocy i smak chłodnego piwa. Z ostatnich lat mojej nastoletniości zapamiętałam głównie letnie noce, piwo i lekturę Borgesa i Cortazara.

Tak bardzo człowiek broni się przed zawierzeniem Bogu, że Pascal musi skłaniać go do tego za pomocą zakładu. Bój się, nawet jeśli nie potrafisz uwierzyć, zastanów się, co dla ciebie lepsze – bawi się w agenta ubezpieczeniowego. Łatwiej zawierzyć nam pilotowi samolotu, do którego wsiadamy. Nie widzimy go, słyszymy tylko jego uspokajający, czasem dowcipny, głos. Żaden krzak nie płonie, jeśli chcemy efektów specjalnych musimy czekać na film. Wierzymy w profesjonalizm pilota bardziej niż w miłosierdzie Boga. Chętniej zaufamy omylnemu człowiekowi niż niepojętej wszechsile.

Read Full Post »