Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 18 lutego, 2013

W mieście śnieg przysypany cynamonem zamienił się w śnieg przysypany kakaem. Natomiast daleko, na wschodnich rubieżach, nadal  urokliwie bieli pola. Dołącz do tego odrobinę słońca, które w dodatku grzeje, i masz już podstawowy zestaw wywołujący chęć do życia i oczekiwanie na wiosnę. „Już tylko 10 dni do końca lutego” – mówi, nieco nieściśle, moja Babcia – „a marzec to już właściwie wiosna”. Nowy, przygarnięty kotek Mamy (jeden z tych dwóch dzikich z okołobożonarodzeniowej notki) kończy już się marcować. Ma wielkie oczy i czuje respekt przede mną i przed Ryjkiem. Za Mamą biega jak pies. Wieczory spędzałam częściowo na mrużeniu do niego oczu, częściowo na czytaniu Joanny Bator i Jaime Gil de Biedmy. Znów dotykałam sensu i bezsensu, wiem, jak pachną i chyba domyślam się już, co z nimi robić.

Read Full Post »