Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Listopad 2012

We mnie chaos niczym gra na lekko rozstrojonym pianinie. Nawet gdy piszę, nie popadam w klawisze liter, które chcę umieścić, w zamierzonej kolejności. Wróć. Popraw. Wróć. Wciśnij alt. Wróć. Backspace. Backspace.
Nabrzmiewam czytaną literaturą. „Wielkie wygrane” Cortazara przeczytałam jakieś 15 lat temu, jeszcze w liceum, gdy Cortazar otwierał mnie na horyzonty odległej literatury. Nic wtedy z tej książki nie zrozumiałam, dziś jest tak pełna sensu i sensów, które wtedy być może nawet przeczuwałam. W końcu pod jej wpływem wybrałam sobie takie studia, jakie wybrałam, chociaż szybko się rozczarowałam, tonąc pod scenkami odgrywanymi w smutnych laboratoriach, pod językiem integracji europejskiej i Enrique Iglesiasem, ówczesnym bożyszczem tłumów.
Ja ostatnio dużo mówię o przeszłości. Wyciągam z niej momenty formacyjne. Spojrzenia, lektury i sytuacje społeczne. Taki listopad.
Poza tym powrót do Adorno, zabawa (jeszcze nic poważnego) w rozwijanie własnej myśli krytycznej. Chwilami przemożna chęć zmieniania świata. Za każdym razem gdy zaciskam dłonie, jakbym nabieramła mocy.
Poza tym liczne dlaczegoizmy. Filmografia Woody’ego Allena i budyń czekoladowy na kolację. Tajemnica akcentów graficznych we francuskim. Jak skończy się okres wsobny, znów uderzę.

Read Full Post »

Stare formy wyrazy

Temperatura oscyluje wokół zera i przejścia z wnętrz do zewnętrza i z powrotem stają się zauważalne. Wieczorne mgły anihilują Pałac Kultury. Szarość świata potęgowana jest przez szarość świata, ale na dnie kryje się uparta chęć przetrwania. Ukłucie niewytłumaczalnej radości, gdy patrzę z autobusu na czyścicieli fasady wieżowca Intraco.

Piątkowe popołudnie w dusznych salach. Powtórka z transcendentalizmu. Coraz bardziej pociągający pisarze z Ameryki Łacińskiej. Czy będzie trzeci boom? Sobota w łóżku z kubańską pisarką. A facebook rzuca mi ostrzeżenie, gdy chcę przejść do treści linka, gdzie się pisze o hiszpańskim strajku generalnym.

Bywam. Jak rzucona w obce miasto neofitka. Stukam obcasami, zaglądam do knajp, kupuję  przecenione książki. Po raz enty zaczęłam uczyć się francuskiego.

 

Read Full Post »

Po ostatnich świętach chciałam napisać o przodkach, o wyprawach na groby pradziadków, o historiach z przeszłości, które usłyszałam, o tym, że nad każdym pamiętanym przeze mnie zmarłym przypominałam sobie i innym jakąś sytuację z nim związaną, o moim kuzynie, który kilka lat temu zginął tragicznie, mając tyle lat co ja teraz, o ciotkach nad grobami synów. Ale dzisiaj poszłam odwiedzić noworodka. Przy tej okazji dowiedziałam się, że malutkie dzieci uspokajają się, słysząc odgłos suszarki lub odkurzacza. I że na youtube można znaleźć nagrania tych dźwięków. Od tamtej pory chciałam napisać już tylko o tym.

Read Full Post »