Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 11 czerwca, 2012

Pierwszy weekend obecnych mistrzostw spędziłam w towarzystwie kobiet. Od pięcio- do sześćdziesięciolatki. Obejrzałam w sumie dwa i pół meczu, przeszłam obok głównej strefy kibica podczas spotkania Polaków z Grekami, w strugach deszczu dotarłam na żoliborski fancamp i zdecydowanie wzgardziłam cienkim piwem, które tam podają. Długi weekend stał też pod znakiem pracy i kiedy się skończył z ulgą poczułam, że życie wraca jednak do jakiejś tam uspokojonej normy. Zrobiłam sobie dzień bez meczu i poszłam do biblioteki. A nawet dwóch. Zarysowują się nowe wyzwania translatorskie. Ostatnie strony starych rosną niczym nielubiana kaszka w buzi dziecka. Ni stąd, ni zowąd powróciły stany lękowe. Świat już nie należy do mnie. Mogę tylko czytać i udawać, że piszę. Każde przelotne głaśnięcie jest jak pokaz fajerwerków.

Read Full Post »