Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 15 marca, 2012

„Men are weak” – powiedział Elrond w pierwszej części „Lord of the Rings”. Jestem przekonana, że z tego zbioru wyłączył kobiety. Zadziwia mnie własna zdolność szybkiej regeneracji po krótkiej, acz intensywnej emocjonalnie przygodzie. Wystarczył tylko jeden dzień w kokonie, kilka krótkich rozmów i trochę zdań napisanych tu i ówdzie – z i bez adresata. Czasami po tym, jak coś nieprzewidzianego przewróci mi porządek dni i tygodni, wychodzę z domu i zastanawia mnie, jak metro może nadal normalnie kursować, jak ludzie mogą czytać kolejne wydania gazet i podbiegać do autobusów, wyciągać pieniądze z bankomatów i kupować bułki, gdy przecież egzystencja każdego i każdej z nich wisi tak naprawdę na włosku. Gdy każdego dnia może się wydarzyć coś, po czym powiesz, że chcesz znowu być humistką (od Davida Hume’a) i się nie spodziewać, zawiesić wszelką wiarę i olać doświadczenie. Jestem na hydroksyzynie (muszę przywrócić sobie właściwy rytm snu), pewnie dlatego czuję się nieco oddalona od świata i się dziwię. A nie tylko mi przydarzają się niecodzienne historie. Może to wpływ tego zapowiadanego końca świata? Może to przynajmniej przeczucie końca świata, jaki znamy.

Od miesięcy oglądam wiosenne płaszcze w jednym ze sklepów. Nie mogłam dotąd zdecydować się na kolor, bo podobało mi się kilka. Wczoraj weszłam do tego sklepu, poprosiłam panią z obsługi o pokazanie, gdzie wiszą te płaszcze, z miejsca wzięłam czerwony, przymierzyłam i kazałam odłożyć dla mnie na następny dzień (nie miałam przy sobie kuponu zniżkowego, a grzech byłby z niego nie skorzystać). Dzisiaj stanę się właścicielką pięknego czerwonego płaszcza. I niech już nadchodzi ta wiosna i pokazuje, co tam ma dla mnie jeszcze w zanadrzu…

Read Full Post »