Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 22 lutego, 2012

Przełomy

Wracam do domu i na biurku znajduję ulubioną czekoladę wraz z karteczką „Zajrzyj do piekarnika”. To Ryjek2 zrobiła mi drobny prezent z okazji rozpoczynającego się postu. W piekarniku makaron zapiekany z jabłkami. Pierwszy mój posiłek tego dnia po okołoobiadowej kanapce, której zresztą o mały włos nie dałam bezdomnemu. Szłam szybko i zanim myśl o tym, że mogłabym ją oddać trafiła do mojej głowy, minęłam bezdomnego i głupio było mi się wracać. Ale przez cały dzień nie potrafiłam zapomnieć o tym, że mogłam ją dać.

Świat cieknie. Z placu Lelewela płyną w dół strużki wody. Górka płynie – nie wsiadłam w tym roku na prosty sprzęt zjeżdżający zwany jabłuszkiem. Parę tygodni temu byłam w sklepie sportowym. Chciałam obejrzeć rowery, a kupiłam rakietki do ping-ponga. Niech już przyjdzie wiosna – będziemy okupować stół postawiony na placu Lelewela.

Przełamałam uprzedzenie do gryzoni hodowlanych i przeszłam ekspresowy kurs logiki prawie-pięciolatków. A potem tłumaczyłam Mrożka na hiszpański i pomyślałam, że nie ma teraz dla mnie rzeczy, których nie. Zadziwiam samą siebie i pół otoczenia. Chyba wymieniły mi się wszystkie komórki ciała i ciągłość mnie opiera się już tylko na pamięci. Pamiętam przeszłe wydarzenia tak jak pamiętam przeczytane powieści. Wieczorami opowiadam Ryjkowi swoje wspomnienia z dzieciństwa. Mam dziwne poczucie, że to nie do końca ja i że to nie do końca przeżyłam. Może przeczytałam albo wymyśliłam. Wymyślam od nowa.

Read Full Post »