Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Styczeń 2012

Symptomatycznie

Informacyjna Agencja Radiowa donosi:

W hiszpańskim regionie Walencja zabrakło pieniędzy na edukację. Od czerwca szkoły nie dostają pieniędzy od lokalnego rządu i czterystu pięćdziesięciu z nich grozi zamknięcie. Jeśli tak się stanie, 300 tys. uczniów zostanie pozbawionych nauki w szkołach. „Drodzy politycy: Czy macie dzieci? Czy wam nie wstyd? Czy jesteście świadomi?” – transparenty z takim hasłem wywieszono na budynkach wielu szkół w Walencji. W niektórych obsługa i nauczyciele nie dostają pensji. A we wszystkich, teraz, przy niskich temperaturach, uczniowie noszą do szkoły nie tylko podręczniki, ale też koce, bo placówek nie stać na ogrzewanie. Części z nich grozi odcięcie prądu. Od ponad pół roku lokalny rząd nie przesyła szkołom pieniędzy. Sytuacja finansowa Walencji jest najtrudniejsza spośród wszystkich hiszpańskich regionów. Już dawno zabrakło pieniędzy na refundowane leki i trzeba było zamknąć kilka oddziałów w szpitalach. Dlatego kilka dni temu agencja Moody’s obniżyła rating regionu do poziomu niewypłacalności finansowej.

Gdy zamykamy szkoły i szpitale, chyba pora po prostu zamknąć państwo. Pod złowrogim okiem agencji ratingowych politycy wiją się jak piskorze, starając się za wszelką cenę utrzymać swoje stołki. Zapowiedziany na 2012 rok koniec świata, jest pewnie w rzeczywistości końcem świata, jaki znamy. Coraz większe płaty tynku odpadają z kolorowych fasad schyłkowego „społeczeństwa dobrobytu”.

Read Full Post »

W średniowieczu jedną z dat, od których zaczynano nowy rok był 25 marca. Pogoda, jak panuje w tych pierwszych dniach 2012 roku sugeruje, że być może niepostrzeżenie doszło do powrotu do tej tradycji. Mam wrażenie, że rok 2012 rozkręca się dość leniwie. W poniedziałek – niby już zwykły dzień roboczy – natknęłam się na zamkniętą piekarnię i zamkniętą aptekę (remament refundacyjny). We wtorek wybrałam się do specjalistycznej księgarni i tam też pocałowałam klamkę. Być może sezon świąteczny dopiero dogorywa, a chwilami naprawdę wiosenna pogoda nie sprzyja zagrzebaniu się w pracy. Ale mimo wszystko mnie chce się pracować. Odnotowuję przypływ nowych sił, pomysłów, chęci i pewności siebie.

Zajrzałam do księgarni Leksykon na Nowym Świecie. Biały kot z charakterystycznym dla kotów spokojem wylegiwał się na przecenionych szwedzkich kryminałach.

 

Read Full Post »

Pierwsza

Po świątecznym obżarstwie najbardziej smakuje mi pitny jogurt o smaku suszonej śliwki. Gdybym wznosiła noworoczne toasty, pewnie wzniosłabym właśnie nim. Jeszcze przed północą rozmawiałam telefonicznie z Bratem Krzysiem o aktualnych problemach świata: zmianach klimatycznych i kapitalizmie. Rok 2011 był rokiem zmian i wstrząsów. Rok 2012 będzie… rokiem jeszcze większych zmian. Na lepsze. Nie może być inaczej. Nie po to bujnie rozkwitam, by zwiędnąć nie przyciągnąwszy wpierw najpracowitszych pszczół i najtłustszych bąków.

Read Full Post »