Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 29 grudnia, 2011

Delikatne poczucie schyłkowości towarzyszy mi, jak zwykle, tuż po świętach. Jak zwykle też gdzieś tam w środku czai się poświąteczna dziura wyryta przez miłe chwile w rodzinnym i przyjacielskim gronie, smaczne jedzenie i podniosły nastrój. A raczej dziura wyryta przez zakończenie tychże. W otchłań zapadła przedwigilijna krzątanina, przykładanie biżuterii do strojów i dekorowanie blisko sześciometrowej choinki. A także dzielenie dnia między zastawiony wszelkim jadłem stół a stolik przeznaczony do karcianek, kolędowanie na nowo nabytej przez Tatę fisharmonii z demobilu oraz bezpieczne rytuały spożywania, dzielenia się i podsuwania sobie nawzajem. Nawet przedświąteczny śnieg zapadł się w tej otchłani, odsłaniając burą ciemność najkrótszych dni w roku. Tak bardzo dojmująca się ona okazała, że ściskała mnie w samym środku nocy za serce. Po kilku dniach burości nastał jednak słoneczny poranek i wiem, że przeszłam po raz kolejny ten rite de passage w stronę odzyskującego moc słońca. Kalendarz na przyszły rok ma kojący kolor czerwieni.

Read Full Post »