Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 2 listopada, 2011

Sen zimowy

Czas przestawiony. Ja też się przestawiłam. Budzę się wcześnie rano i o północy idę spać. Idea czasu zimowego do mnie nie przemawia. I tak nie uniknie się tych kilku tygodni wstawania w nocy, niechby chociaż popołudnia nie kończyły się tak drastycznie, prawie zaraz po obiedzie.  Święta też skończyły się drastycznie. Goście odjechali, groby zostały nawiedzone, znicze rozstawione, ciasta zjedzone. Został napierający świat. Po okiennych szybach tłuką się na wpół śnięte muchy. Chciałabym przez kilka chwil nic. Ale jest wiele coś. Najciemniejsza ciemność panuje zawsze w listopadzie.

Read Full Post »