Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 2 października, 2011

Pierwszy październikowy weekend przynosi doniesienia o nowych protestach. Zaostrzyła się sytuacja w Nowym Jorku, gdzie policja aresztowała 700 osób, twierdząc, że złamali przepisy ruchu drogowego. W Portugalii po raz pierwszy zorganizowane zostały masowe protesty przeciwko cięciom budżetowym i obniżeniu się poziomu życia mieszkańców.  W Chile trwa protest związany z fatalną sytuacją szkolnictwa, który doprowadził już do rozmów – na razie bezproduktywnych – z tamtejszym rządem na temat zwiększenia finansowania szkół i uczelni, wsparcia biedniejszych uczniów i studentów oraz reformy systemu. Niemcy natomiast spotkali się ponownie w Stuttgarcie, gdzie rok temu policja brutalnie rozpędziła mieszkańców protestujących przeciwko „nowoczesnej” zabudowie terenów w centrum miasta. W Warszawie natomiast odbył się protest lokatorów przeciwko prawu umożliwiającemu eksmisję na bruk. Spacerowałam sobie akurat w okolicach Sejmu na godzinę przed planowanym rozpoczęciem protestu, patrząc na uzbrojonych po zęby policjantów. Jakaś kobieta w średnim wieku podeszła do obsługi armatki wodnej, wytykając z oburzeniem, że wobec ludzi, którzy przyjdą tu zaraz walczyć o swoje prawa przygotowuje się takie środki wywierania siły. Problem legitymizacji władzy drastycznie się zaostrzył. Gdy zdesperowani znaczącym pogorszeniem się jakości życia ludzie idą demokratycznie zaprotestować, rządzący stawiają przeciwko nim świetnie wyposażoną, gotową na każdy scenariusz policję. I pod jej osłoną przemykają swoimi limuzynami na ważne spotkania, szczyty i konwencje, zapominając, że robią to tylko dlatego, bo kiedyś w wyborach dostali mandat od tych ludzi, od których teraz odgradzają się stalowymi barierkami. Nie rozumieją, że takie zachowanie podgrzewa ogólną atmosferę. Grecja do dzisiaj targana jest niepokojami i tamtejsze demonstracje są brutalne, bo w grudniu zeszłego roku uzbrojona policja zastrzeliła protestującego piętnastolatka. Śmierć drobnego gangstera z rąk londyńskiej policji doprowadziła do wielodniowych rozruchów, zniszczeń i podpaleń. Wiele krajów podskórnie się gotuje  i nadejdzie taki czas, że medialna konferencja, która nic nie wnosi, nie załagodzi już napięcia. Trzeba będzie ruszyć tych uzbrojonych policjantów lub ustąpić na całej linii. W 1989 roku komuniści ustąpili i doszło do przemian. W 1789, gdy ancien regime ustapił, też doszło do przemian, ale było już za późno na pokojowe załatwienie spraw. Polała się krew i pospadały głowy. Koniec historii to bujda. Nie wierzmy, że nic takiego nie może już nastąpić. Być może już nadeszła pora na prawdziwe zmiany…

Read Full Post »