Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 4 marca, 2011

Tik tak

Nie pamiętam, czy kiedykolwiek tak bardzo ucieszyłam się, że już marzec. Pierwszy pączek skonsumowałam w parku Żeromskiego wygrzewając się na słońcu. Pierwszy zapach czegoś zielonego – może poruszony przez młodego wagarowicza bluszcz na stoku, a może to rozgrzane iglaste krzewy. Drugim pączkiem poczęstowała mnie księgarnia PWN, gdzie robiłam rabatowe zakupy. Drobne miłe rzeczy kumulują się i można już wyjść z zimowego kokona, rozluźnić ucisk grubego szalika na szyi. Jakoś pełniej się oddycha.

Read Full Post »