Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 4 lipca, 2010

Upał. Objawy udaru słonecznego. Mecze. Coraz mniej piwa sączonego podczas. Za to duże ilości różnego rodzaju pesto i mnóstwo kawy mrożonej. Nie podczas. Śniła mi się historia, w której dość intensywnie spełniało się moje dawne marzenie. Wyraźna, ze szczegółami, odczuciami, zapachami, dotykiem. Uliczki nocnej Florencji były zastanawiająco ciemne i zrujnowane. W pokojach hotelowych były za to jasne, puszyste dywany. Wychodziłam ze spełniającego się dawnego marzenia przez kolejne warstwy snu, które dodawały i odejmowały mu realności, aż w końcu, nieco zdezorientowana wykonałam wysiłek, żeby się obudzić. Byłam zdziwiona, bo podświadomie spodziewałam się, że się obudzę w innym miejscu. A teraz wezmę stosowne dokumenty z dawno przeterminowanym zdjęciem – włosy mam za każdym razem dłuższe i twarz bardziej piegowatą – i udam się z państwem na głosowanie. Wykonam te kilka ruchów długopisem za ciemnozieloną kotarą ku chwale ojczyzny. Choć od wczoraj uważam, że nie jest złym pomysłem, aby Polska stała się nowym krajem związkowym Bundesrepubliki. Nasi piłkarze już tam są.

Read Full Post »