Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 2 sierpnia, 2009

Francuski „Hamlet” na dobry początek. Można zagrać tak klasyczną sztukę jako monodram. Hamlet w tym wykonaniu to tak naprawdę zbuntowany chłopczyk, który nie chce zaakceptować nowej sytuacji rodzinnej. Zamknięty w swoim pokoju, nie wychodzi na prośby i grźby matki, która chce go zapoznać z ojczymem, ale odgrywa większość scen sztuki Szekspira. Na poduszki, zabawki i elementy dziecinnego pokoju. Król i królowa to ucharekteryzowane poduchy, Ofelia jest wachlarzem, czaszka Yoricka wydobyta zostaje z pudła z zabawkami, duch ojca to plastikowa zbroja. Legolas i Aragorn – pojawiają się jako pojednawczy prezent od ojczyma – grają Rosenkratza i Guildensterna. A wierny Horacy to pluszowy miś. Najbardziej rozczulająca postać przedstawienia.

A poza Szekspirem, bałaganem organizacyjnym, ludźmi bardziej i mniej sympatycznymi jest Gdańsk. Niezwykle czysta plaża w Stogach, latarnia morska w Nowym Porcie, tradycyjnie spacer po Oliwie, gdzie minęłam się z Lechem Wałęsą w bramie jego rezydencji. Wreszcie Wrzeszcz, gdzie sypiam i przelatuję w dół ku tramwajom, albo wspinam sie mozolnie w górę od tramwaju. Epizod w Sopocie, Jelitkowie, Brzeźnie – wdycham świeże morskie powietrze i brodzę ostrożnie w piasku.

Read Full Post »