Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 7 lipca, 2009

Rzymskie wakacje

Gorąco. Upał przekroczył wszelkie wcześniejsze oczekiwania. Ale mimo to cudownie. Opalam się partiami. Wczoraj plecy i ramiona, dzisiaj łydki, ale żeby nie było nudno to tylko tylna ich część. Bardziej niż pinie na wzgórzach, zabytki i ich efektowne ubytki podoba mi się atmosfera tutejsza. Ludzie uśmiechnięci, wyluzowani, chodzący po ulicach między samochodami i skuterami, nie zważający na światła i zebry. Wydają się czerpać z życia pełnymi garściami. Wieczorami tłumy niemiłosierne na uliczkach, w tratoriach i kafejkach. Na rozedgrane zbiegowisko ludzkie, na liżących lody i pijących piwo na placach patrzą bohaterowie dawnych wieków. Zakapturzony Giordano Bruno, wycofany Cola di Rienzo. Życie sobie beztrosko pulsuje pod ich kamiennym spojrzeniem.

Włochy to normalny kraj. Tutaj picie alkoholu to codzienność. Nie ma zakazu picia w miejscach publicznych. Olśnione tym odkryciem zakupiłyśmy pod okiem przystojnych carabinieri po małym peroni i wznosząc toast wyszłysmy z butelkami na zewnątrz. Butelka piwa 2 euro. Wrażenia bezcenne. A carabienieri stoją gromadnie na ulicach z okazji szczytu G8. Muszę się pochwalić – zwiedzałyśmy dziś Muzeum Kapitolinskie równolegle z Michelle Obamą. Szkoda, że dowiedziałyśmy się o tym po fakcie (rozumiejąc wreszcie kilka lekko absurdalnych sytuacji z tego dnia).

A jutro Florencja…

Read Full Post »