Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 25 czerwca, 2009

Eks-trema

Lato w tym roku zaczyna się okrutnie. Ściska wilgocią, dusi duchotą, przypiera upałem i zlewa deszczem. Dotyka we wszystkich możliwych miejscach. Aż bolą mnie takie rzeczy, jak na przykład ostre czubki butów i kantów spodni pani widzianej w metrze. Przywiodły mi na myśl zbroje żelanych rycerzy ustawionych w pałacyku Marii Teresy w Insbrucku.

„W poszukiwaniu straconego czasu” to wciągająca opowieść o rzeczach, które są powierzchowne, a urastają do rangi najważniejszych. Toalety i publika salonu pani de Guermantes. Kto komu i jak się kłania, albo nie kłania. Pełny szelestu i szeptów świat konwenansu i pozorów. Odkąd nie miewam już celów towarzyskich, czuję się bardziej wolna. Mimo to odgrywam niechcący rolę karierowiczki na rozmowie kwalifikacyjnej. Wchodzę w tę grę bez skrupułów.

Przygotowuję się merytorycznie do wizyty w Rzymie. Jak w żadnym innym miejscu na świecie przytłacza mnie tamtejsze bogactwo zapowiadanych wrażeń. Lęk metafizyczny mnie ogarnia, gdy pomyślę, że zobaczę dom Augusta, freski z IV wieku, dzieła Michała Anioła, wczesny renesans i klasyczny barok (o ile barok może być klasyczny). Włochy, pępek naszej cywilizacji. Najbardziej płodne kulturą miejsce na ziemi. Tam, gdy w toku działań historii coś było niszczone, natychmiast wyrastało w jego miejsce coś nowego, równie wspaniałego, albo i bardziej. Kolejne pałace i kościoły nawarstwiały się, tworząc wybujałą dżunglę architektury i sztuki. A własciwie to ja nawet nie wiem, co się w Rzymie działo po kościele il Jesu i Berninim. To będzie wielka przygoda, w samym sercu europejskiego Południa.

Read Full Post »