Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 12 czerwca, 2009

Jakiś czas temu zauważyłam, że moje lektury zawęziły się do obszaru szeroko pojętej Europy Środkowo-Wschodniej. A więc dawnych posiadłości habsburskich z przyległościami (dawna Jugosławia, Niemcy) i czasem niczym ameba wyciągające nibynóżkę przenoszą się na dalszy Wschód, do dawnego Związku Radzieckiego. A kiedyś pochłaniałam literaturę francuską, latynoamerykańską, iberyjską, amerykańską czy brytyjską. Zastanawia mnie to. Może dlatego sięgnęłam wreszcie po Prousta i zachwycam sie na nowo jego strumieniem świadomości. A potem mam proustowskie sny – pełne bohaterów głównych i pobocznych, co do których odczuwam skomplikowane emocje. Ciągle się w tych snach przemieszczam, odnajdując miejsca, w których niegdyś bywałam, przez które przechodziłam, do których pragnęłam się dostać. Może to wszystko dlatego, że właśnie doszłam już do pewnej granicy, w ramach której się poruszałam i stanęłam twardo patrząc do przodu i nie oglądając się wstecz. A przeszłość i dawne priorytety kotłują się snach, zagrożone pragną przyciągnąć moją uwagę, zatrzymać mnie i wessać z powrotem. Ja jednak już zobaczyłam obrazki ogromnych przestrzeni za moją granicą. Już się jej nie boję i nie kulę przed tym nierozpoznanym ogromem. Przyzwyczajam wzrok.

I jak zwykle w takich chwilach, mam nieodpartą ochotę jechać w nieznane, czuć pęd powietrza, robić wszystko od nowa, czuć radość z nowości…

Read Full Post »