Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 28 lutego, 2009

Zwolnili mnie z pracy. Ni stąd ni zowąd dostałam do ręki papierek i stek bzdurnych w gruncie rzeczy wyjasnień. Redukcja etatów, zwolnienia grpowe, spółka giełdowa. Przez ostatni rok angażowałam się w pracę, przychodziłam do pracy na dziwne godziny i w dziwne dni. Za to zostałam wytypowana do zwolnienia. Ponoć byłam „najmniej dyspozycyjna”. Pewnie dlatego, że zwracałam uwagę na przepisy kodeksu pracy. Ośmielałam się mieć własne zdanie. Ponoć „znam języki, i jestem taka, że najlepiej ze wszystkich sobie teraz poradzę”. Czyli dział pozbywa się swojego najlepszego pracownika? A raczej jego etatu, bo przecież mogę nadal „przychodzić na umowę o dzieło”. Ot taki postkapitalizm w polskim wydaniu…

Jednocześnie czuję się wykorzystana i wręcz wydymana oraz wolna. Postrzegam tę sytuację jako od dawna wyczekiwany impuls. Mam nagle liczne plany i perspektywę dwumiesięcznych wakacji opłaconych przez wyznaczoną mi odprawę. Wreszcie się wyśpię. Będę miała czas na czytanie. Pojadę jeszcze w kilka miejsc. Skończę pisać pracę magisterską. Wymyślę, co robić dalej, a raczej pociągnę pewne tematy i pomysły. Wszystko nagle się przewartościowuje. Rozszerza. Wiosna zapowiada się interesująco. Jeszcze tylko muszę pozbyć się tego niepotrzebnego resentymentu i poczucia skrzywdzenia. I przyswoić sobie nauczkę, by nie angażować się za bardzo w generowanie zysków nieludzkich korporacji.

Read Full Post »