Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for 20 lutego, 2009

Backlash

Obserwuję od miesięcy dojrzewanie bliskich mi kobiet. I jestem zafascynowana zmianami, jakie w nich zachodzą. Tym, jak osiągają kolejne etapy. Jak od miotania się pomiędzy „muszę” i „chcę”, poszerzają zakres tego drugiego. Nie w tym nic z tupania nóżką i ekstatycznego rzucania się w wir wydarzeń. CZemu towarzyszy głęboki namysł nad każdym krokiem, który jednak nie blokuje tychże kroków. Ryjek2, najbliższa mi, zmieniła się w ciągu pół roku ze zbuntowanej dziewczynki w zdecydowaną młodą kobietę. Moje przyjaciółki same odpowiedzialnie sterują swoim życiem – jakie to inne od tego, co pamiętam z początku studiów, gdy prawie wszystkie dziewczyny z mojego otoczenia istniały tylko jako jedna połówka swojego związku. I pytały swego lubego na przykład, czy mogą dziś wyjść z koleżankami na piwo.

Te zmiany mi się podobają, ale jednoczesnie stawiają przede mną pytanie, na jakim sama jestem etapie. Od tego samego pół roku czuję, że niewiele idę do przodu. Świadomość takiego dreptania w miejscu jest frustrująca, ale wcale nie daje mi impulsu, by ruszyć do przodu. Albo w bok. Gdziekolwiek. Czuję się wyjątkowo zapętlona w codzienności. Czuję czasem, że tracę to, co przez lata w sobie pielęgnowałam i co było dobre. Widzę coraz więcej sztampowych zachowań, które nie wiem, skąd mi się wzięły. Jeszcze pamiętam, na szczęście, że ta osoba, która z satysfakcją przelewa kilkaset złotych miesięcznie na konto oszczędnościowe, za to nie ma czasu pójść do kina, na pewno nie jest mną. Więc, gdzie jest ja?

Read Full Post »